Żadnej pracy, żadnych niecierpiących zwłoki spraw i żadnych telekonferencji z szefem – postanawiamy gdzieś w połowie stycznia. W ferie zamierzamy wreszcie odpocząć i wynagrodzić dzieciom to, że na co dzień nie mamy dla nich zbyt wiele czasu.
Jednak, aby ferie rodzinne były naprawdę udane i spełniły nasze oczekiwania, trzeba starannie wybrać cel podróży, biorąc pod uwagę odmienne od naszych możliwości i zainteresowania najmłodszych członków rodziny.
Coraz więcej ośrodków narciarskich w Polsce dostosowuje swoją ofertę do potrzeb rodzin z dziećmi. Oferują łagodne, krótkie stoki (np. 100-metrowy „Kubusiowi stok” na Górze Parkowej w Krynicy-Zdroju), niezbyt szybkie wyciągi (maluchy do lat czterech zwykle korzystają z nich za darmo), a także pomoc wykwalifikowanych instruktorów. W Korbielowie (Beskid Żywiecki) i Brennej (Beskid Śląski) funkcjonuje przedszkole narciarskie „Dimbo”, które zapewnia opiekę nad dziećmi połączoną z nauką jazdy na nartach (cena za dzień to ok. 80 zł).
